Follow Me

Close

Wenecja moja miłość. Trasa zwiedzania- dzień pierwszy

By:
Posted: October 5, 2017
Category: Miejsca
Tags: , ,
Comments: 0

T

o była miłość od pierwszego wejrzenia. Pamiętam jak dziś, jak wyszłam ze stacji kolejowej Santa Lucia 5 lat temu i moim oczom ukazało się to miasto, niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju. Jak zahipnotyzowana spacerowałam niekończącym się labiryntem uliczek, mostków, podziwiałam wystawy z maskami karnawałowymi. Do Wenecji mam dodatkową słabość, gdyż to właśnie tam udaliśmy się z moim przyszłym mężem na naszą pierwszą weekendową wyprawę. Wenecja działa na mnie jak narkotyk, im częściej ją odwiedzam, tym bardziej mi jej mało. Mam to szczęście, że do Wenecji mam tylko 4 godziny pociągiem, przez co najmniej raz w roku wracam tam na parę dni po swoją dawkę Wenecji, która działa na mnie tak odprężająco i sprawia, że na te kilkadziesiąt godzin zapominam o całym świecie.

Czy Tobie też w Wenecji ‘buzują’ wszystkie zmysły???🍬🍰🍡🍮Słodkiej soboty Wam życzę!

A post shared by Marta Kubacka (@naostatniguzikblog) on


Poniżej znajdziesz mój sprawdzony sposób na zwiedzanie Wenecji.  Najciekawsze miejsca, pyszne jedzenie i cała masa wskazówek. 

Przygotowałam dla Ciebie

2-dniowy plan zwiedzania

zawierający kilka obleganych przez turystów miejsc, których nie możesz ominąć podczas pierwszej wizyty, przepleciony miejscami mniej znanymi, które dadzą Ci odetchnąć od tłumów i pozwolą poczuć prawdziwą magię Wenecji.

A więc zaczynamy.

Wstań rano jak najwcześniej i udaj się na Plac Świętego Marka. Wskocz w tramwaj wodny numer 1 albo 2 i wysiądź na przystanku San Marco Zaccharia. Po wysiadce zwróć uwagę na słynny Most Westchnień i Pałac Dożów. Wstęp do pałacu Dożów kosztuje 20€. Ja przy pierwszej wizycie poleciłabym Ci odpuścić no, chyba że lubisz stać w kilometrowych kolejkach.

Plac św. Marka jest piękny, ale w ciągu dnia jest zwykle zatłoczony, dlatego wolę uciekać w luźniejsze miejsca. Wygląda magicznie w porannym świetle i po placu kręci się mniej turystów.

Wejdź do Bazyliki św. Marka. Wnętrze jest powalające. Pozłacane mozaiki. To, co ówcześnie widzimy jako jednolite dzieło powstało na przestrzeni 8 wieków!!!To jedyny kościół na świecie,który został zbudowany ze zdobyczy zagrabionych podczas krucjat.

Wejście jest darmowe, jeśli chcesz zobaczyć małe muzea i wystawy znajdujące się w bazylice, np. oryginalne konie z bronzu, zagrabione z hipondromu w Konstantynopolu musisz opłacić bilet wstępu. Te które widzimy nad wejściem do bazyliki to kopie. Duże torby i plecaki musisz zostawić w depozycie przed wejściem. Wewnątrz bazyliki nie można robić zdjęć.

  • Będąc na placu warto zajrzeć do słynnego baru Florian, gdzie legendarny Casanova uwodził kobiety a za czasów austriackich mieszkańcy miasta spiskowali przeciw ówczesnemu rządowi. Przed przyjazdem do Wenecji polecam obejrzeć film Casanova. 
    Wnętrze baru jest niesamowite. Za kawę na placu zapłacisz co najmniej 7€, ale warto wejść, choć na chwilkę, aby zobaczyć wnętrze.

  • Nie wiem jak Ty, ale ja ma mam małego bzika na punkcie punktów (niecelowa gra słów :) )widokowych i pięknych panoram. Na placu św. Marka znajduje się dzwonnica, na którą można wjechać windą. Z góry widać całą Wenecję, dachy starych kamienic, kościoły, bazylikę św. Marka. Zwykle na wjazd czeka się w długiej kolejce (szczególnie w lipcu i sierpniu), ale warto poczekać!

Bilet 8€ (dzieci 4 €). Jeśli nie możesz zdzierżyć kolejki, jest możliwość kupna biletu online za 11€ (dzieci 5€, dzieci do lat 5 gratis). Tutaj masz link do strony.

Zaledwie 5 minut pieszo od placu jest schowana prawdziwa perełka architektury gotyckiej, do której większość turystów nie dociera.
Scala Contarini del Bovolo to pałac z charakterystyczną klatką schodową w kształcie ślimaka (Bovolo w dialekcie weneckim znaczy ślimak).

Jest tak schowana, że jest strasznie trudno ją znaleźć, tym bardziej że Google Maps oznacza ją w złym miejscu. Nie ogarnia bidulek Wenecji, tych setek wąskich uliczek, 300 mostów i mosteczków, wyśle Cię w złe miejsce. Węszyłam jak szaleniec przez dobre pół godziny, zanim znalazłam ten pałac. Oto jak go znaleźć:

Zlokalizuj wąziutką uliczkę Calle Locande, wzdłuż której wypatruj żółtego znaku, który wskaże Ci alejkę, na której znajduje się pałac.

Można za 7€ wejść po ślimaczej klatce schodowej na górę. W środku pałacu znajduje się małe muzeum.

Następnie podreptaj do mostu dell’Accademia zahaczając po drodze o Teatro La Fenice. Teatr ten 1836 został zniszczony podczas pożaru, a następnie całkowicie odrestaurowany.

Z mostu Accademia możesz podziwiać kultowy widok na Canale Grande. Jeden z moich ulubionych w Wenecji.  Przepływające gondole i kościół Santa Maria della Salute z wielką kopułą...ah pięknie, pięknie,pięknie!

  • Po tak intensywnym poranku pora na lunch. I wiem, na pewno przebierasz nogami na samą myśl o pysznej, włoskiej pizzy. Schodząc z mostu Accademia skręć w prawo i podążaj do jednej z moich ulubionych dzielnic; Dorsoduro

Na pizzę palce lizać zajdź do:

Calle Longa de San Barnaba Dorsoduro 2671, 30123 Venezia

+39 041 523 7466

12:00 - 14:30, 19:00 - 22:30

ddd

 

ggg

Pizzeria Ristorante Al Profeta

Uwaga, pizzeria jest każda tradycyjna restauracja we Włoszech jest zamykana od 14:30 do 19:00 Także nie spóźnij się!

Jeśli przegapisz godziny lunchu możesz poratować się pizzą na wynos. 

Pizza al Volo  otwarta codziennie od 11:00 do 2:00 w nocy

Dorsoduro, 2944

To prosty lokal typu take-away, bez miejsc siedzących, ale znajduje się na jednym z moich ulubionych placów -Campo Margherita, na którym stoją ławki, na których możesz odpocząć i schrupać pizzę.

Wolisz restaurację, w której możesz spokojnie usiąść? Przejdź kawałek dalej do:

Pizzeria Ristorante Dolfin. Z zewnątrz nie wygląda zachęcająco, ale zjesz tam smaczną pizzę. Salizada San Pantalon Santa Croce 81, +39 041 275 9338, 10:30 - 00:00 Bardzo lubię pizzę z karczochą, mniam, mniam. 

  • Po wciągnięciu lunchu koniecznie musisz odwiedzić jedno z licznych bacaro weneckich.
    Zatrzymanie się na szklaneczkę wina czy spritz'a zagryzając przy tym cichetti to nieodłączna część kultury Wenecjan i będąc w Wenecji musisz tego doświadczyć.

Bacaro to prosty, mały bar, w którym możemy spróbować całej gamy różnych, lokalnych win zagryzając przy tym zakąski. W Wenecji wina pija się w akompaniamencie cichetti  takich mini kanapeczek, które są wystawiane za ladę. Tradycyjne bacari są zwykle małe, z bardzo ograniczoną liczbą miejsc, małe drineczki gustuje się zwykle na stojaka. W Wenecji nie zamawia się szklanki wina „un bicchiere di vino”, ale „un ombrè di vino”. Oprócz win w bacaro można spróbować słynnego spritz'a, który do Wenecji został sprowadzony przez Austriaków.

  • Jednym z moich ulubionych Bacaro jest Al Squero. Jest ciekawym miejscem nie tylko ze względu na to, że spritz z prosecco kosztuje tylko 2.5€ (ale hej jest to zdecydowany bonus!), ale ze względu na to, że jest położone przy cichym kanale po drugiej stronie, którego znajduje się stary zakład rzemieślniczy, gdzie naprawiane są łodzie. Niesamowicie klimatyczne miejsce. 

Po zrelaksowaniu się przy szklaneczce typowo weneckiego trunku czas na gelato, podreptaj do lodziarni Gelateria Nico (Fodamenta Zattere al Ponte Longo, 922). Wenecjanie mówią, że to jedna z ostatnich lodziarń, która serwuje robione na miejscu lody. Możesz spróbować specjał tej lokalnej lodziarni; Gianduiotto, lody utopione w pysznej bitej śmietanie.
Możesz wziąć na wynos bądź usiąść na terasie z widokiem na Guideccę.  

W Wenecji aż roi się od lodziarń. Jak rozpoznać te, które serwują lody  wytwarzane na miejscu ze świeżych, lokalnych składników?

1.Omijaj szerokim łukiem miejsca sprzedające góry, ubitych, kolorowych lodów, chociaż pięknie wyglądają są industrialne i produkowane na masową skalę. Lody wytwarzane na miejscu nigdy nie "wypływają" z pojemników.

2. Zwróć uwagę na kolor, lody pistacjowe i cytrynowe nie powinny mieć żywego, czystego koloru, powinny być nieco szare.  To znak, że są naturalne a nie napompowane sztucznymi barwnikami.

  • Z gelato w ręce pospaceruj przy wybrzeżu a później skręć w lewo do kościoła Santa Maria della Salute, który został wybudowany przez Wenecjan w podzięce za uchronienie przed dżumą dużej części ludności Wenecji podczas drugiej fali epidemii w 1787. O 15:30 jest darmowy koncert organowy.

W tym punkcie proponuję Ci wrócić tramwajem wodnym do hotelu, aby odpocząć przed wieczorną eskapadą po mieście.

Po 19:00 na kolację udaj się do restauracji 40 Ladroni, znajdującej się w dzielnicy Cannaregio.
Jest to dzielnica mniej oblegana przez turystów i dlatego bardzo ją lubię. Tę restaurację poleciła mi moja znajoma Włoszka smakoszka i rzeczywiście jest godna polecenia. Jeśli lubisz owoce morza, nawet się nie zastanawiaj.

Zakończ wieczór łyczkiem smacznego likieru albo jak typowy Włoch espresso i szklaneczką amaro. Albo jeszcze lepiej, 2 w 1, czyli caffè corretto (espresso z odrobiną likieru).

Jak przejeść wieczór jak miejscowy? Zapoznaj się z moim poradnikiem. 

WENECJA

DZIEŃ DRUGI-TRASA ZWIEDZANIA

PORADNIK

JAK ZAMAWIAĆ JAK MIEJSCOWY

Zobacz również

SUBIEKTYWNA LISTA NAJLEPSZYCH NOCLEGÓW W WENECJI I OKOLICY 

ŚPIJ SŁODKO W WENECJI

jjjBURANO CZYLI

ISTNE KOLOROWE SZALEŃSTWO

PRAKTYCZNY PORADNIK PO NAJBARWNIEJSZEJ WYSPIE WŁOCH

Dołącz do mnie na Instagramie :)

  • Monte Rosa jest tak
  • Szwajcarskie jezioro
  • Widok z Passo Moro (
  • Wskakujcie na nowiut
  • Jak ja uwielbiam sob
  • Pamiętam, że jak p
  • Z tęsknoty za Flore
  • Zimnoo dziś! No a z
  • Gdyby był babiarzem
  • Co Ci przychodzi pie
  • Podpatrzyłam dziś
  • Piątek, piąteczek!
  • Na blogu nowy, smako
  • Smaczna i bardzo ła
  • Wczoraj wyprodukowa
  • Wymyśliliśmy sobie
  • Aperitivo ma wysoko
  • Piemont po jesiennem
  • Jestem mega podekscy
  • Dolina Formazza. Jed

Related Posts